W sobotę po południu wrócił jeden a w niedzielę (dzisiaj) drugi. Między mną a najmłodszym synem wszystko wydaje się dobrze. Dzisiaj rano szepnęłam mu tylko, że nie będziemy się nigdy pieścić, gdy jego bracia są w domu. Może gdy zacznie się szkoła, on będzie wcześniej wracał. A może w weekendym, oni mają zajęcia dodatkowe.
Daj mu trochę czasu, nie wtrącaj się, niech sami poukładają swoje sprawy i żyją własnym życiem, oni wiedzą że jesteś, że go kochasz i że na pewno mogą się do Ciebie zwrócić po poradę, ale staraj się nie przedobrzyć, bo oni potrzebują swojej przestrzeni. Powiedz mu, że dajesz mu ją (przestrzeń), ale że masz nadzieję
Relacje między matką a synem, wbrew stereotypowym opiniom wcale nie należą do najłatwiejszych. Co więcej, mają ogromny wpływ na całe dorosłe życie mężczyzny, jego relacje z kobietami, a takżę rolę jaką przyjmie w swojej własnej rodzinie jako mąż i ojciec. Warto więc z dystansu przyjrzeć się swojej postawie rodzicielskiej. Czy, jako mama nie jestem zbyt opiekuńcza w
Mam 65 lat,jestem emerytką. 31 lat temu urodziłam syna i wychowywałam go samotnie. Kiedy miał 12 lat, moja młodsza o 4 lata, bezdzietna siostra z mężem wystąpili o pozbawienie mnie władzy rodzicielskiej. Władzę rodzicielską ograniczono mi na "tymczasem", a rodzina zastępcza zabroniła mi kontaktów z synem.
Cała aktywność. Strona główna. DOM I RODZINA. Ciąża, poród, macierzyństwo i wychowanie dzieci. Jest tu ktoś kto też tak miał? Nigdy żadna nam nie pękła,nie zsunęła się ani nic
- Moja żona uprawia seks z naszym 22-letnim synem - oznajmił policjantom ojciec Marka (22 l.) i mąż Ewy D. (45 l.). Kiedy opowiedział, co dzieje się w jego domu, śledczym włosy stanęły
Jeśli okaże się, że jesteś w ciąży to naprawdę nie wkręcaj tego dziecka swojemu chłopakowi. Choć przyznanie się do zdrady nie jest najlepszym wyjściem, to to kłamstwo wyjdzie na jaw prędzej czy później, co skończy się jeszcze gorzej. Myślę, że powinnaś zmierzyć się sama ze sobą i powiedzieć mu prawdę.
Ludzie są istotami seksualnymi od początku. Uważam, że im szybciej oswajalibyśmy się z nagością i tym, że nie zawsze wiąże się ona z seksualnością, tym szybciej okiełznalibyśmy nadużycia i przemoc seksualną. Kiedy jest otwartość, a ciało nie jest tabu, ludzie znają swoje granice i wiedzą, co im się podoba, a co nie.
Jestem z własnym bratem w ciąży? nie dawno dowiedzialam sie ze mam troche starszego brata, Gdy sie nie dawno spotkalismy rodzice chceli zebysmy sie poznali dotarlo do mnie ze moj chlopak jest moim bratem ; oboje nadal sie kochamy, 17lat i 19 lat. Urodziła w wieku 16 lat, 18 lat później syn został jej . OD Syna Do Kochanka. JESTEM W CIĄŻY
Jednym z najwcześniejszych i najpopularniejszych objawów jest brak okresu. Jeżeli tak się stało i wiesz, że mogło dojść do zapłodnienia jajeczka, bardzo prawdopodobne, że jesteś w ciąży. W tej sytuacji powinnaś zrobić test ciążowy, który jest ogólnodostępny we wszystkich aptekach.
KYSoBx7. #1 Witajcie Kochane. Byłam w związku rok. Byłam taka szczęśliwa, że czułam się jakbym złapała Pana Boga za nogi. Wpadliśmy. Na początku partner cieszył się z ciąży i snuł wspólne plany. Około 12 tygodnia ciąży zaczął się dziwnie zachowywać. Prowokować awantury, obrażać na kilka dni, ja musiałam zawsze przepraszać chociaż nie miałam za co. Po kolejnej sprzeczce nie wytrzymałam. Po prostu nie przeprosiłam więcej. On wyszedł, nie odezwał się i ja też tego nie zrobiłam. Ja już czułam , że on robi wszystko żebym dała sobie spokój. Nabuntował na mnie naszych znajomych, nawymyślał o mnie że on mnie zostawił bo miał dosyć moich kochanków. Nikt mnie przez niego nie chce znać. Mieszkamy w tym samym bloku, na ulicy udaje że mnie nie zna. Sytuacja trwa już 2 miesiące. Od tej pory nie odezwał się ani razu. Nie mam pojęcia na czym stoję, nie wiem czy on w ogóle ma zamiar uznać córkę. Nie mogę uwierzyć w to, że któs kto mówił mi w twarz, że mnie kocha tak mnie potraktował. Zastanawiam się czy facet, który zostawia kobietę w ciązy, dostaje olśnienia i wraca? Czy próbuje cokolwiek naprawiać? Jakie były Wasze historie. Czy oni wracali? czy robili problemy? czy nigdy nie zmienili swojej decyzji , że nie chcą ani Was ani dziecka? Jak mam sobie z tym poradzić Pozdrawiam i dziękuję reklama #2 czasem jak zobaczy dzieciątko to wraca - trzymam kciuki za siłę i wytrwałość! mam nadzieję, że masz wsparcie w rodzinie i jakoś podziwigniesz ciążę i ciężar męskiej głupoty! #3 zostalam sama w ciazy 10 lat temu. w dodatku w obcym panstwie gdzie nie mialam zadnej rodziny. przed ciaza bylismy razem 4,5roku. dziecko bylo planowane. moj byly probowal niby do mnie wrocic. ale nie potrafilam mu uwierzyc ze sie zmienil. te 10 lat dowiodlo, ze mialam racje. z tej milosci leczelam sie 1,5 roku. po tym czasie otworzylam sie na cos nowego. gdy synek mial rok zwiazalam sie z moim obecnym mezem. teraz urodzilo sie nam 3 dziecko. dla syns jest jak tata. co prawda syn ma kontakt ze swoim biologiczbym ojcem, ale on nigdy nie dojrzal ani do roli meza ani do roli ojca ( jest bardziej jak kolega). procz mojego syna byly ma jeszxzw corke - rowniez jej nie wychowuje. czeka tez na kolejne dziecko, ktore urodzi sie lada moment - jego postawa w obec twj syruacji riwniez pozostawia wiele do zyczenia. moje ogolne wnioski: potrzeba by kilku lat terapii zeby ktos tak niedojrzaly mogl sie zmienic. czas tu nic nie zmienia. niestety. lepiej dac sobie spokoj. ogarnac sie samemu. #4 Witam! Również zostałam właśnie sama w ciąży. Mam już dwójkę. Kolejna ciąża była szokiem. Mąż nigdy nie był agresywny, nigdy mnie nie uderzył wcześniej, nawet głosu na mnie nie podniósł. Zawsze był dobrym ojcem. Przypadkiem dowiedziałam się o pewnej sytuacji i przy konfrontacji zaczęło się. Wzywałam policję. Tydzień później zrobiłam test i okazało się ze jestem w ciąży. Póki co jestem załamana. Aborcja jest u nas legalna. Umówiłam się jak się tylko dowiedziałam. Ale nie potrafię. Nie poszłam. To nie jest dziecka wina. A z drugiej strony boję się co przyniesie przyszłość. Jestem tu sama. W innym kraju. #5 Witam! Również zostałam właśnie sama w ciąży. Mam już dwójkę. Kolejna ciąża była szokiem. Mąż nigdy nie był agresywny, nigdy mnie nie uderzył wcześniej, nawet głosu na mnie nie podniósł. Zawsze był dobrym ojcem. Przypadkiem dowiedziałam się o pewnej sytuacji i przy konfrontacji zaczęło się. Wzywałam policję. Tydzień później zrobiłam test i okazało się ze jestem w ciąży. Póki co jestem załamana. Aborcja jest u nas legalna. Umówiłam się jak się tylko dowiedziałam. Ale nie potrafię. Nie poszłam. To nie jest dziecka wina. A z drugiej strony boję się co przyniesie przyszłość. Jestem tu sama. W innym kraju. Cześć kochana ... tak bardzo współczuję Ci sytuacji, i tak doskonale rozumiem ... Też miałam umówiony zabieg aborcji .. ale nie potrafiłam. Jestem w 25 tygodniu ale do mnie dalej nie dociera fakt, że ja jestem w ciązy. Nie mam pojęcia co ten los dla mnie zaplanował. Nie mam żadnej pomocy. Mam jeszcze 6 letniego synka z autyzmem. Nie mam pojęcia co mam robić. Czasem jestem na 100% pewna, że oddam dziecko do adopcji, a za chwile cieszę się, że ono będzie. Nie potrafię zrobić nic. Nigdy bym nie pomyślała , że moje życie się tak potoczy. W którym jesteś tygodniu? Jak sobie radzisz? #6 Do xevxevx i FallenAngel83 : Ja tez w innym kraju i nie mam tu rodziny i tez mam juz 1 dziecko 4 letnie, i jestem w 11 tygodniu. I rozwiode sie najszybciej jak jak bede mogla bo z chamem nie ma co sie ukladac. I wiecie co, pierdziele, poradze sobie, sa wokol ludzie, ktorzy pomoga, trzeba tylko czasem poprosic, sa organizacje ktorych zadaniem jest pomoc, mozna otrzymac pomoc prawna. Moj od siedmiu bolesci maz by najchetniej wyslal mnie razem z dziecmi do Pl zeby tylko sie pozbyc jakichkolwiek obowiazkow i pewnie wyrzutow sumienia. A guzik, ja teraz tu zyje, tu pracuje, tu mam prawo do pomocy finansowej. Na czas porodu sciagne moja Mame I bedzie git. Nie poddawac sie, nie ulegac patalachom, mocni sa tylko w gebie, kobiety zawsze sobie lepiej radza. Glowa do gory! A ja to nawet nie myslalam o usuwaniu, bo to moje chciane i czekane, mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze, a i zyc potem we trojke jakos razniej niz we dwojke (niekoniecznie latwiej, ale weselej) #7 Matko ... ile Ty masz kobieto siły! Poradzisz sobie na pewno! Mam nadzieję, że i u mnie przyjdzie dzień , w którym wezmę się w garść. Na razie dorobiłam się nerwicy lękowej przez tą całą sytuację ... #8 Kurcze, poryczalam sie jak dziecko czytajac... Przyladkowo tu weszlam... Mozna powiedziec ze tez jestem samotna mama, bo facet niby jest ale go nie ma... Mam synka, 7 sierpnia skonczyl rok a tata tylko 3 razy z nim na spacerze byl, pieluch nie zmienia bo sie brzydzi, popilnuje ale jak spi, na zabawe nie ma sily. Zawsze ma wymowke zeby olac obowiazki ojca... Mnie tez zlewa. Dom traktuje jak hotel, przychodzi sie tylko wyspac i nazrec... Wolalabym zeby wcale go nie bylo, wtedy bym wiedziala ze jestem sama i musze sobie radzic. Najgorsze jest to ze nie mam gdzie pojsc i nawet kasy nie mam i on zdaje sobie z tego sprawe. kiedys mu powiedzialam ze odejde jak sie nie zmieni to zapytal, i co gdzie pojdziesz, a kase z kad wezmiesz... Duzo by pisac... Trzymajcie sie dziewczyny... #9 27 letnia Ania mimo młodego wieku miała duży bagaż doświadczeń. Gdy zaszła w ciąże była zdruzgotana. Jej chłopak był osiedlowym złodziejem. Nie interesował go fakt iż zostanie ojcem. Po urodzeniu dziecka rozstała się z nim. Miała zamiar sama wychowywać dziecko jednak alkohol i narkotyki wciągnęły ją ponownie. Przez kolejne 5 lat dzieckiem opiekowała się babcia. Ania poznała kolejnego faceta. Zakochała się bez opamiętania. Zaczęła terapię. Po kilku trudnych latach nastąpiło rozstanie i ponowny powrót. Na dodatek okazało się, że znowu jest w ciąży. Teraz zastanawia się co ma robić dalej gdyż on bywa agresywny od rozpoczęcia abstynencji alkoholowej i boi się, że może skrzywdzić dziecko. Czy ma dokonać aborcji? Czy to co przeczytałaś u góry przypomina Ci Twoją obecną sytuację? Jesteś w nieplanowanej ciąży ? Nasza fundacja Serce w Sercu, chce pomóc Tobie i Twojemu teraz i po porodzie. Zapraszam Cię do kontaktu. Nie jesteś z tym sama… kontak@ reklama #10 Ostatnia edycja: 12 Grudzień 2018
12 odp. Strona 1 z 1 Odsłon wątku: 5994 Zarejestrowany: 08-06-2015 23:39. Posty: 1 IP: 8 czerwca 2015 23:56 | ID: 1227463 Witam jestem ojcem wychowującym 9 letniego syna Patryka i mam z nim problem ponieważ nie potrafię z nim w żaden sposób rozmawiać zawsze staram się spokojnie do niego mówić chociaż nie zawsze mi to wychodzi a on i tak zazwyczaj wybucha płaczem ostatnio przestał się do mnie odzywać jedyne to tylko cześć i to tak od niechcenia jeżeli coś ode mnie chce to mówi matce a ona mnie mówi od jakiegoś czasu zaczął uciekać do babci twierdzi że jedynie tam się dobrze czuje i chce się tam wyprowadzić na stałe zawsze miał bardzo dobry kontakt z dziadkami Niewinem co mam robić pomórzcie 1 Joasia30 Zarejestrowany: 04-06-2015 10:05. Posty: 35 9 czerwca 2015 00:01 | ID: 1227466 Musisz zastanowić się od kiedy wasze relacje zaczęły się psuć i co było ich powodem. Może przed rozmową z synem zabierz go na wycieczkę rowerową, na basen, na lody lub w jakieś ciekawe miejsce. Spróbuj spędzić z nim czas najlepiej jak potrafisz to może Patryk pierwszy się otworzy i zacznie rozmowę. Może on potrzebuje spędzać z Tobą więcej czasu ? 2 ewewita1383 Zarejestrowany: 13-10-2011 16:48. Posty: 7303 9 czerwca 2015 00:07 | ID: 1227475 Joasia30 (2015-06-09 00:01:47)Musisz zastanowić się od kiedy wasze relacje zaczęły się psuć i co było ich powodem. Może przed rozmową z synem zabierz go na wycieczkę rowerową, na basen, na lody lub w jakieś ciekawe miejsce. Spróbuj spędzić z nim czas najlepiej jak potrafisz to może Patryk pierwszy się otworzy i zacznie rozmowę. Może on potrzebuje spędzać z Tobą więcej czasu ? racja !!! 3 pawelpatryk Zarejestrowany: 09-06-2015 00:00. Posty: 5 9 czerwca 2015 00:08 | ID: 1227477 Zgadzam się z moją poprzedniczką ale ponadto radzę - Mama nie powinna "słuchać" dziecka i zakładać z nim koalicji - Powinniście być jednomyślni w wychowaniu syna i nie pozwalać sobą manipulować to nie daje dziecku poczucia bezpieczeństwa - Babcia z dziadkiem powinni rozmawiać z dzieckiem ni nie buntować dziecka „jak tobie rodzice pozwolą to możesz do nas przyjść ale na jedną noc a potem powinieneś wrócić do domu” Polecam książkę która może wam pomóc „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały. Jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły Autorstwa :Faber Adele oraz Mazlish Elaine książka zawiera praktyczne ćwiczenia i wskazówki ułatwiające opanowanie sztuki komunikowania się z dziećmi - i… nie tylko z nimi Ostatnio edytowany: 09-06-2015 00:12, przez: pawelpatryk 4 ewewita1383 Zarejestrowany: 13-10-2011 16:48. Posty: 7303 9 czerwca 2015 00:13 | ID: 1227481 porozmawiaj z nim jak mężczyzna z mężczyzna ... Zapytaj dlaczego jego zachowanie w stosunku do Ciebie zmieniło się ??.... Może był świadkiem jakiegoś niemiłego zajścia w roli głównej z Twoim udziałem ??? A może środowisko szkolne i rówieśnicy tak działaja na Niego i kłada do głowy jakieś nieziemskie info itp. Wiesz jak to z dziecmi duże oddziaływnie ma każdy czynnik jednak rozmowa powinna wszystko załatwić ! Postaraj się by Patryk dał Ci te 5 minut na to co masz ty do powiedzenia i ty daj mu 5 minut na to co on ma do powiedzenia !!! Szukaj przyczyn tego zachowania -im wczesniej ją odnajdziesz tym lepiej dla Waszych relacji ... jednak nie bądź nachalny i daj mu czas ...metoda małych kroków czyni cuda ... nie naciskaj ,ale przypominaj ostrożnie ,ze chcesz wiedziedzieć dlaczego tak Cię traktuje ???.... Bądź czujny ,odbieraj sygnały ,postaraj się do Niego zbliżyc na Nowo i pozwól mu w jego tępie otworzyć się ... Powodzenia i 3-mam kciuki za pozytywne i optymistyczne odbudowanie relacji :) 9 czerwca 2015 06:47 | ID: 1227487 Zgadzam się z wypowiedziami powyżej. Od siebie dodam jeszcze taką myśle, że być może Ty jako jedyny jesteś konsekwentny w wychowywaniu syna. Wymagasz, jak trzeba, to ukarzesz. Jeśli mama chłopca i dzidkowie pozwalają mu na wszystko, a Ty nie, to chłopak po prostu się buntuje. W takim wypadku problem bdzie ciężko rozwiazać, bo nie zmienisz 3 osób. Powodzenia 6 Dunia Poziom: Szkolniak Zarejestrowany: 10-03-2011 17:24. Posty: 18894 9 czerwca 2015 06:54 | ID: 1227488 A ja zastanowiłabym się nad relacjami ojciec syn. Może jesteś zbyt wymagajacy i tylko wymagasz? Może prowadzisz z synem długie wychowawcze rozmowy, które są gorsze od jednorazowego krzyku? Może masz problemy z żoną i z nią nie dogadujesz się. A syn kocha matkę i może widzi, że to ona ma rację. A jego zachowanie wynika z akceptacji matki i jej obrony. Może spędzajcie czas razem we trójkę. Taki na luzie wypoczynek zrobi więcej niż podręczniki, psycholodzy i inne dobre rady. A w trakcie tych wspólnych chwil obserwuj syna. Co on lubi, czym się interesuje. A potem stopniowo wciągaj go do rozmowy. I przyjdzie czas na rozmowy "sam na sam". I wszystko się zmieni. Powodzenia. 7 klawierka Zarejestrowany: 02-06-2015 13:05. Posty: 6 9 czerwca 2015 09:25 | ID: 1227499 faworyzowanie jednego z rodzicow jest na pewno zle i nie powinno się tego robic. Co do relacji z synem to ciezko jest co kolwiek powiedziec i doradzic na podstawie krotkiej informacji. Problem moze byc bardziej zlozony i moze on sie znajdowac po twojej stronie i tego nie zauwazasz. Bo z jakiego powodu dziecko placze? Tylko dlatego ze sie do niego odzywasz? Polecilabym Ci sesje u psychologa razem z synem. 8 pawelpatryk Zarejestrowany: 09-06-2015 00:00. Posty: 5 10 czerwca 2015 00:20 | ID: 1227911 Witaj ponownie cały dzień myślałem nad problemem jaki ty masz synem i co mogę tobie poradzić wczoraj napisałem tak z rozpędu bez większego przemyślenia całej sytuacji z tego co napisałeś w krótkiej historii to mogę przypuszczać że wina może leżeć w niewłaściwych relacjach między tobą a Patrykiem być może jesteś zbyt wymagający i pomimo że chcesz dla niego jak najlepiej to zawsze tylko wymagasz a bardzo rzadko lub nawet w ogóle nie chwalisz . Może podobnie jak i mój tata przedstawiasz swojemu synowi długi monolog wychowawczy którym on jest przytłoczony i prawdopodobnie jest on dla niego gorszy od żywiołowego wykrzyczenia co źle zrobił który to dla niego by był mniej dotkliwy, ja swojemu staremu ojcu jestem wdzięczny za tamte rozmowy ale kiedy byłem nastolatkiem nie cierpiałem ich ! A skoro Patryk widzi sprzymierzeńca w matce to tylko dlatego że kocha matkę i może widzi, że to ona ma rację i chce zawsze ją chronić spędzaj dużo czasu z synem i z żoną a w trakcie tych wspólnych chwil obserwuj syna. Co on lubi, czym się interesuje nawet jeśli ciebie to nie interesuje to postaraj się zagłębić w jego hobby a będziecie mieli powód by rozmawiać, potem stopniowo próbuj rozmawiać z nim nie tylko o tym co było w szkole ale i sprawach dla niego ważniejszych - wciągaj go do rozmowy z czasem może się przełamie i wzystko się zmieni mnie i mojemu tacie zajęło to 20 lat cierpliwości i powodzenia a książkę przejrzyj bo naprawdę warto . Wytrwałości. 9 aneta1114 Zarejestrowany: 20-03-2012 09:46. Posty: 668 10 czerwca 2015 14:13 | ID: 1228033 Postaraj się na spokojnie z synem porozmawiać ,spedzajcie wspólnie czas ale tylko Ty i syn chłopak musi miec w Tobie wzprzec do naśladowania ,musi wiedzieć ,że z każdym problemem do Ciebie może przyjść!Za dużo mu twoja żona i dziadkowie pozwolili a ja Ty wymagasz to się buntuję znam to z doświadczenia!Ustalcie zasady ,taki kodeks u mnie w domu wisi i staramy sie przestrzegać tylko pamiętaj ,że to działw dwie strony Ciebie też dotyczy!Ja z moimi dziećmi w niedzielę po południu sobie rozmawiamy i pytam ich co by chcieli zmienić w sowim życiu ,co ich boli ,co i=je cieszy c o im sie we mnie podoba a co nie ( cecgy charakteru ) ,to samo ja im mówię czego bym oczekiwała od nich!Powodzenia ;) 10 kobieta24 Zarejestrowany: 06-06-2017 18:34. Posty: 1 6 czerwca 2017 20:07 | ID: 1383369 Drogi Mirku, Moim zdaniem warto ustalić zasady panujące w Waszym domu i samemu ich przestrzegać. Trzeba dawać dziecku przykład i przestrzegać zasad których Ty wymagasz od syna. Jeżeli chcesz zwalczyć w dziecku agresywne zachowania mówisz: U nas w domu się nie krzyczy. Oznacza to, że automatycznie musisz zacząć pracować nad sobą i nie krzyczeć, bo przecież u Was w domu się nie krzyczy. . Bądź konsekwentny Nie może być tak, że czasami pozwalasz dziecku na pewne zachowania, a czasami ich zabraniasz. Przykładowo: 3-latek wyrzuca z talerza na podłogę obiad. Jednego dnia otrzyma od Ciebie reprymendę, a następnego zaśmiejesz się i nazwiesz go pieszczotliwie łobuzem. Jeżeli dziecko brzydko się do rodzica odzywa, pyskuje do niego, powinno ponieść za to konsekwencje: np. zostać pozbawione zabawki/smartfona na określony czas. I ta kara nie może być nagle cofnięta. Dziecko musi wiedzieć, że określone działania wiążą się z określonymi konsekwencjami. Trzymając się przykładu nieuprzejmego zwracania się do rodzica nie mogę nie dodać, że oczekiwanie, że dziecko ma się zwracać do mnie „z szacunkiem” musi iść bezwzględnie w parze z opisaną w punkcie zasadą: przestrzegaj zasad, których przestrzegania wymagasz od dziecka. Czyli nie może być tak, że ja w przypływie złości wyzywam dziecko od głupków, bądź szydzę lub drwię z niego, a potem mam żal, że ono drwi ze mnie. Chwal dziecko – wzmacniaj pozytywne zachowania Chwal, gdy zachowa się w pożądany przez Ciebie sposób. Gdy czasem zwalczy w sobie tę upartość i przekona się do sięgnięcia po nowe, chwalę go. — Kochanie, bardzo fajnie, że jednak zmieniłeś zdanie. Bardzo słuszny wybór. Warto czasem wypróbować czegoś nowego, prawda? Cieszę się, że zmieniłeś zdanie. Jestem dumna, że potrafiłeś otworzyć się na nowe. Odnosząc się do wszystkich powyższych porad uważam, że: Powinieneś się zastanowić od kiedy Wasze relacje zaczęły się psuć i co było ich powodem. Spróbuj przed rozmową z synem zabrać go na wycieczkę rowerową, na basen czy na lody. Spędź z nim czas najlepiej jak potrafisz, może syn pierwszy się otworzy i zacznie rozmowę. Może on potrzebuje spędzać z Tobą więcej czasu ? Zgadzam się z moimi poprzednikami ,że - Mama nie powinna zakładać z dzieckiem koalicji -powinniście być jednomyślni w w wychowaniu syna i nie pozwalać sobą manipulować bo to nie daje dziecku poczucia bezpieczeństwa -dziadkowie powinni rozmawiać z wnukiem i go nie buntować -rozmawiaj z dzieckiem jak mężczyzna z mężczyzną. Zapytaj czemu jego zachowanie w stosunku do Ciebie uległo zmianie. Dajcie sobie po takiej samej ilości czasu na argumentacje swojej wypowiedzi. Wysłuchaj co dziecko ma do powiedzenia .Twój syn musi wiedzieć, że ma w Tobie wsparcie. Powższe problemy szerzej Są omówione w książce pt” NIEGRZECZNE DZIECI 9 kroków do posłuszeństwa” Kapalka George M, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne Ostatnio edytowany: 06-06-2017 20:09, przez: kobieta24 11 Magda1508 Zarejestrowany: 04-03-2017 16:38. Posty: 5 8 sierpnia 2017 12:14 | ID: 1392121 Zgadzam się z powyższymi odpowiedziami. Są bardzo słuszne. Mi bardzo pomogli ci specjalisci z filmików, chodziliśmy do nich na spotkania Mają tez bardzo fajnego bloga (wymoderowano) Ostatnio edytowany: 08-08-2017 13:17, przez: Sonia 12 pajak5 Zarejestrowany: 16-08-2017 10:50. Posty: 19 16 sierpnia 2017 12:07 | ID: 1392802 ja zaś mam córke, równiez nie potrafię się dogadac :(
Moje Drogie, przed chwileczką odczytałam pozytywny wynik testu ciążowego. Byłam pewna, że będzie negatywny. Po roku leczenia lekarz pozwolił mi zajść w ciążę, nie sądziłam jednak, że uda się za pierwszym razem. Zrobiłam badanie, sądziłam jednak że źle, bo długo nic się nie pokazywało. Wyszła z łazienki, poszlam porozmawiać z mężem, po pół godzinie on wychodził z domu, dla żartu rzuciłam, to chodź raz jeszcze sprawdzimy ten test (byłam przekonana, że będzie pusty, bo przypuszczałam, że zrobiłam go błędnie). Podchodzimy, a tam dwie kreseczki, w tym ta ciążowa bardzo silna, mocno widoczna !!!! Aż się rozpłakałam z radości, ale i ogromnego strachu. Przecież to moja czwarta ciąża !!! Dlaczego tym razem miałoby być dobrze??? Nawet nie wiecie, jak marzę, aby wszystko skończyło się tym razem pozytywnie, czuję że kolejnej porażki już bym nie wytrzymała psychicznie. Ale trudno mi wierzyć, że będzie dobrze. Marzę, by tym razem juz Oleńka lub Pawełek pojawili się na świecie (imiona znam od dawna). Marzę, ty stało sie to tym razem, za tym podejściem, bo nie jestem w stanie psychicznie już więcej udźwignąć, a na dodatek termin porodu wypadłby dokładnie w dzień urodzin mojego kochanego teścia, który jest dla mnie niczym ojciec. Będę was informować, jak u mnie mają się sprawy. Jutro rano zrobię chyba ponownie test, żeby potwierdzić wynik. A później jak najpilniejsza wizyta u lekarza, pewnie znowu zostanę zasypana lekarstwami na podtrzymanie ciąży. Trzymajcie proszę za mnie kciuki Pozdrawiam Was gorąco Ewa i trzy aniołki